„Taki już jestem.”
„Nie potrafię inaczej.”
„To przez moje dzieciństwo.”
„Mam taki charakter.”
Czy zdarzyło Ci się usłyszeć takie zdania? A może sam(a) czasem je wypowiadasz?
Każdy z nas ma swoją historię. Doświadczenia z dzieciństwa, trudne wydarzenia, cechy temperamentu czy aktualna sytuacja życiowa wpływają na to, jak funkcjonujemy. To fakt.
Jednak w Analizie Transakcyjnej pojawia się ważne pytanie:
Czy moje doświadczenia pomagają mi lepiej rozumieć siebie, czy zaczynają usprawiedliwiać wszystko, co robię?
To właśnie temu przygląda się gra psychologiczna „Drewniana noga”.
Czym jest gra „Drewniana noga”?
Nazwa tej gry pochodzi od metafory opisanej przez Erica Berne’a.
Wyobraź sobie osobę z drewnianą nogą.
To rzeczywiste ograniczenie. Nie można oczekiwać, że będzie biegała tak samo jak ktoś, kto jest w pełni sprawny.
Problem pojawia się wtedy, gdy „drewniana noga” zaczyna być uzasadnieniem dla wszystkiego.
Nie tylko dla biegania.
Także dla tego, żeby nie próbować, nie zmieniać się albo nie brać odpowiedzialności za swoje zachowanie.
W życiu nie chodzi oczywiście o prawdziwą protezę.
„Drewnianą nogą” może stać się każde przekonanie:
„Jestem zbyt nieśmiały.”
„Mam trudne dzieciństwo.”
„Mam ADHD.”
„Mam taki charakter.”
„Jestem z natury wybuchowy.”
Same w sobie nie są problemem.
Problem zaczyna się wtedy, gdy przestają być wyjaśnieniem, a stają się usprawiedliwieniem.
Przykład z życia
Wyobraź sobie Pawła. W pracy często spóźnia się na spotkania. Koledzy zwracają mu uwagę.
Paweł odpowiada: „Wiecie, jaki jestem. Ja po prostu zawsze się spóźniam.”
Po kilku tygodniach sytuacja się powtarza. Tym razem klient czeka kilkanaście minut.
Paweł wzrusza ramionami. „Nie zmienię tego. Taki już jestem.”
Czy problemem jest samo spóźnianie?
Niekoniecznie.
Problem pojawia się wtedy, gdy cecha staje się argumentem kończącym rozmowę.
Nie ma już miejsca na pytanie: „Co mogę zrobić, żeby było inaczej?”
Dlaczego gramy w „Drewnianą nogę”?
Większość gier psychologicznych nie wynika ze złej woli. To sposoby radzenia sobie z napięciem.
Gra „Drewniana noga” może chronić przed:
- lękiem przed porażką,
- wstydem,
- oceną,
- odpowiedzialnością,
- koniecznością zmiany.
Bo jeśli naprawdę „nic nie mogę”, nie muszę próbować.
A jeśli nie próbuję, nie ryzykuję niepowodzenia.
To mechanizm, który na chwilę daje ulgę.
Jednocześnie odbiera poczucie wpływu na własne życie.
Jak rozpoznać ten schemat?
Warto zwrócić uwagę na sytuacje, kiedy często pojawiają się zdania:
„Nie mogę, bo…”
„To przez…”
„Taki już jestem.”
„Nic z tym nie zrobię.”
Nie oznacza to jeszcze, że uczestniczymy w grze psychologicznej. Ale może być zaproszeniem do refleksji.
Czy opisuję rzeczywistość? Czy zamykam sobie drogę do zmiany?
Analiza Transakcyjna i odpowiedzialność
Psychoterapia w nurcie Analizy Transakcyjnej nie polega na przekonywaniu ludzi, że „wszystko zależy od nich”.
To byłoby nieprawdziwe.
Każdy z nas doświadcza ograniczeń. Nie na wszystko mamy wpływ.
Jednocześnie bardzo często mamy wpływ na to, co z tymi ograniczeniami zrobimy.
To właśnie w tym miejscu pojawia się odpowiedzialność rozumiana nie jako obwinianie siebie, ale jako możliwość wyboru.
Jak wyjść z gry „Drewniana noga”?
Pomocne może być zadanie sobie kilku pytań:
- Co jest faktem, a co moją interpretacją?
- Co rzeczywiście mnie ogranicza?
- Na co mam wpływ, nawet jeśli jest on niewielki?
- Jaki pierwszy, mały krok mogę zrobić?
Nie chodzi o udawanie, że trudności nie istnieją. Chodzi o odzyskanie sprawczości.
Bo czasami między zdaniami:
„Nie mogę.” a
a
„To będzie trudne, ale mogę spróbować.”
kryje się początek ważnej zmiany.
Jedna myśli na dzisiaj:
Nie chodzi o to, żeby zaprzeczać swoim ograniczeniom.
Chodzi o to, żeby sprawdzić: czy nadal mnie chronią, czy już mnie zatrzymują?



